Nic śmiesznego
| Utwory - Demo 2008 |
Tysiące myśli na temat swoich wad
Mam setki wspomnień i kilka ważnych dat
Nagle paniki śmiech pojawia się
Gdy podłe lustro mówi - „jesteś sam”
Czy jeden wieczór wszystko przekreślić ma
Jedna głupota zniszczyć te parę lat
Przecież tych słów nie mówi się od tak
Miałaś być przy mnie a jestem sam ref To chyba jakiś głupi żart
To nie dzieje się
Miało być tak pięknie
A nie ma cie Po ciężkiej nocy budzę się całkiem sam
Wyciągam rękę a ciebie nie ma tam
Dookoła szarość pustych czterech ścian
Przygnębiająca prawda dotyka mnie
Wściekły na siebie uderzam pięścią w stół
Odzyskam cie choćbym miał przenieść mur
Tak bardzo chciałbym choć dotknąć ciebie znów
Tak mi brakuje ciepła twoich cie słów
Aaaaa...
Gdzie popełniłem błąd?
Dlaczego wszystko tak kończy się?
Mam setki wspomnień i kilka ważnych dat
Nagle paniki śmiech pojawia się
Gdy podłe lustro mówi - „jesteś sam”
Czy jeden wieczór wszystko przekreślić ma
Jedna głupota zniszczyć te parę lat
Przecież tych słów nie mówi się od tak
Miałaś być przy mnie a jestem sam ref To chyba jakiś głupi żart
To nie dzieje się
Miało być tak pięknie
A nie ma cie Po ciężkiej nocy budzę się całkiem sam
Wyciągam rękę a ciebie nie ma tam
Dookoła szarość pustych czterech ścian
Przygnębiająca prawda dotyka mnie
Wściekły na siebie uderzam pięścią w stół
Odzyskam cie choćbym miał przenieść mur
Tak bardzo chciałbym choć dotknąć ciebie znów
Tak mi brakuje ciepła twoich cie słów
Aaaaa...
Gdzie popełniłem błąd?
Dlaczego wszystko tak kończy się?
